Poprzez ziemię ukochała Niebo... Film o bł. Natalii Tułasiewicz// "Błogosławiona"
"Kocham serdeczną miłością milczenie, a gdy się je decyduję przerwać, dobrze muszę wiedzieć, dlaczego..."
Tymi słowami otworzyła się przede mną przepiękna i zrealizowana z wielką czułością oraz dbałością o szczegóły produkcja stworzona, by przybliżyć życie błogosławionej Natalii Tułasiewicz.
Dziś, już po seansie, zastanawiałam się, jak wyglądało moje życie, gdy zgłębiając całościowo postać Natalii, nie znałam filmu przedtem. Przepełnia mnie ogromna, trudna do wrażenia wdzięczność, iż dzięki staraniom osób, którym zależy na szerzeniu pamięci o tej świeckiej apostołce, patronce nauczycieli polskich, udało się zrealizować tę produkcję.
Przyznam, że gdy usłyszałam o realizacji filmowej miałam mieszane uczucia. To już zrzucam w pełni na mój charakter i wrażliwość. Przez moją miłość do osoby Natalii, wysuwała się obawa, czy produkcja nie zaburzy mojego obrazu i czy w sposób wystarczająco realny przedstawi piękno jej osoby.
Każda z moich obaw okazała się zupełnie niesłuszna. Zrozumiałam to w sercu już w pierwszej chwili. Nie będzie żadną przesadą, jeśli powiem, że od początku seansu ogarnęło mnie wzruszenie, które towarzyszyło mi przez cały czas trwania filmu. Dziś w moim sercu rośnie pragnienie, by obejrzało go jak najwięcej osób!
Film odkrywa przed czytelnikami "Zapisków" Natalii kilka nowych faktów. Dowiadujemy się m.in., w jaki sposób odkryte zostały zapiski bł. Natalii Tułasiewicz oraz kto zaopiekował się nimi i doprowadził do wydania ich. To tylko jedna z wielu przedstawionych tu spraw, które ubogacają wiedzę o życiu bł. Natalii.
To, co wzrusza moją podróżniczą duszę rozmiłowaną w przyrodzie, to ukazanie, jak wyglądają dziś miejsca tak bliskie sercu Natalii, o których czytamy na kartach "Zapisków". Poza świątyniami, do których Natalia zachodziła mieszkając w Poznaniu, czy Krakowie, podziwiamy również m.in. piękno ukochanych przez nią gór. To, co dla mnie ważne, to że miejsca pokazane w filmie, są rzeczywistymi miejscami, w których Natalia bywała. To część mojej osobistej misji względem Natalii – odwiedzenie ich.
Jest jeszcze wiele innych aspektów, które jeszcze mocniej pozwoliły mi utwierdzić się w przekonaniu, jak wyjątkową postacią jest bł. Natalia.
Realizacja rzeczywiście wyraża prawdę o życiu błogosławionej, o tym, że szukała wszędzie piękna, a jego źródło zawsze dostrzegała w Bogu. W przejrzysty sposób odsłonięta jest przed nami droga bł. Natalii. Poczynając od dzieciństwa Natalii poznajemy bliżej jej postać - później jako studentki, nauczycielki, córki, siostry, świeckiej apostołki, która w chwili wybuchu wojny i nowych, trudnych wyzwań, odpowiadała "Idę!", aż do decyzji o zgłoszeniu się na wyjazd do Niemiec w zakonspirowanej roli pełnomocnika organizacji Zachód.
Dzięki staraniom twórców filmu "Błogosławiona" wyłania nam się realna sylwetka kobiety której pasją była miłość, która samą siebie nazywała "gwałtownikiem zdobywającym Niebo", "włóknem Jezusowego Serca". Widzimy ją taką na fotografiach udostępnionych w produkcji z archiwum rodzinnego Tułasiewiczów. Czy to w otoczeniu ukochanej rodziny, czy wśród uczennic, którym była tak oddana, czy wreszcie wśród pracownic w Hanowerze.
Nie mogłabym nie wspomnieć o reszcie dopracowanych szczegółów, które dają lepszy pogląd na czasy, w jakich żyła Natalia. Bez tła historycznego ciężko przecież zrozumieć całą jej osobistą historię i życiowe wybory. Całości dopełnia wspaniale dobrana muzyka, archiwalne nagrania, wspomniane wcześniej zdjęcia, kostiumy... Jestem pod wrażeniem dbałości o najdrobniejszy szczegół, aby przed widzem odkryć realizm czasów i okoliczności życia błogosławionej.
Nie udałoby się przedstawić w pełni osoby Natalii nie cytując fragmentów jej "Zapisków", których wybór był bardzo trafny. Dziś wracając do jej notatek słyszę głos, który jest filmowym głosem Natalii.
Twórcy przybliżają świadectwach osób, które w swojej codzienności proszą o jej wstawiennictwo. Niektórym z nich "Natalia towarzyszy każdego dnia". Wyobrażam sobie, jaka jest wzruszona patrząc na to wszystko z Nieba. Jest znana i obecna, mimo, że fizycznie nie ma jej wśród nas! Obiecała, że będzie się za nami wstawiać z Nieba. Dzięki udziałowi gości, twórcy w przejmujący sposób przedstawili odpowiedź na kilka ważnych pytań: Co było największym pragnieniem Natalii? Skąd czerpała swoją siłę i ufność? Jak na przestrzeni życia ukształtowana została jej niezłomna postawa męstwa?
Ogromne poruszenie wywołała we mnie każdorazowa wędrówka wraz z twórcami - czy to przez Poznań, Kraków, Rzeszów, przez piękne górskie widoki, które Natalia kochała, do Niemiec, gdzie przybyła, odkrywając wolę Bożą wobec siebie i swojego powołania.
Jest to dla mnie tym bardziej wyjątkowe doświadczenie, gdyż rok 2025 poświęciłam osobie bł. Natalii Tułasiewicz i chcę z Bożą pomocą dołożyć wszelkich starań, by odwiedzić wszystkie najważniejsze miejsca związane z Natalią, a także rozszerzać pamięć o niej.
Ciepło na sercu wzbudził we mnie widok znanych mi już miejsc, o których wspomnienia są w nim głęboko zapisane. Należą do nich m.in. Poznań z Kościołem św. Michała Archanioła, czy Ravensbrück, gdzie Natalia wypełniła swoje powołanie oddając życie dla Chrystusa. Wierzę, że Bóg pozwoli mi odwiedzić resztę najważniejszych miejsc związanych z moją patronką, a film jest doskonałym narzędziem, aby do tych wypraw przygotować się jeszcze lepiej.
Jedno słowo, które przenika przez życie Natalii, a które w sposób doskonały jest uwydatnione przez twórców filmu to... ufność.
Czuję przekonanie, że Natalia, miłośniczka kina, z Nieba wspierała tworzenie filmu, dzięki któremu więcej osób nie tylko pozna jej postać, ale przede wszystkim zrozumie motywację jej działań i podejmowanych decyzji. Motywację jej samokształcenia i samowychowania. Motywację jej ostatecznej ofiary. A tą pozostawał zawsze On. Jej Przyjaciel Najukochańszy.
Jeśli tylko Natalia dobija się do Twojego serca, obejrzyj ten film. Istnieje możliwość uczestniczenia w pokazach organizowanych z okazji 80. rocznicy jej śmierci oraz zorganizowania pokazu w swojej parafii. Warto skontaktować się z Fundacją bł. Natalii Tułasiewicz.
„Kim jestem, kim byłam… O tym przecież świadczyć będą nie tyle słowa, które zostaną na papierze, ale to, co ze mnie żyć będzie w ludziach. W mojej rodzinie, w młodzieży, co stała się przedmiotem moich trosk wychowawczo-naukowych, wreszcie w tych, co zetknęli się ze mną na jakimkolwiek odcinku życia”, bł. Natalia Tułasiewicz.
Dzięki Patronite możesz zostać moim Patronem i pomóc mi w realizacji kolejnych projektów, które będą poruszać kolejne serca. A pomysłów mam naprawdę wiele! Twoje wsparcie pozwoli mi nie tylko spełniać marzenia i przybliżać postać bł. Natalii Tułasiewicz, tworzyć więcej, ale co najważniejsze - lepiej!
Dowiedz się więcej!
Dowiedz się więcej!
Komentarze
Prześlij komentarz